Spal swoje niepowodzenia

image
By Pawel Rawski On poniedziałek, Kwiecień 01 st, 2013 · no Comments · In

Lęk przed porażka to zdecydowanie jedna z największych przeszkód, jaka stoi na drodze naszego sukcesu.

Już od pierwszej klasy szkoły podstawowej uczono Cię, byś nie popełniał błędów. To się dopiero nazywa mocna instalacja treści w podświadomości.  Dostawałeś słabe stopnie, gdy nie przygotowałeś się do lekcji lub Twoja interpretacja jakiegoś wiersza była inna niż nauczycielki. A jeśli miałeś inne poglądy i mówiłeś o nich głośno przy wstawianiu niskiej oceny, często słano Ci jakąś niemiłą docinkę od pani nauczycielki… Bo to na pewno nie zdołuje tylko zmotywuje do działania, prawda? Być może większość nauczycieli w szkołach nie zdaje sobie sprawy z tego, co swoim zachowaniem wbija do głowy uczniom, często jednak jest to cała masa bardzo szkodliwych rzeczy. Najgorsze jest to, że jeśli jako mały brzdąc uwierzysz w to z takim impetem wpajali Ci w szkole, może i często się tak dzieje, ciągnąć się za Tobą całymi latami. Tak czy inaczej jak widzisz od najmłodszych lat zaszczepiono w Tobie lęk przed porażką, przed popełnieniem błędów, a co za tym idzie, hamowano w Tobie chęci do robienia nowych rzeczy, nie ma się więc co dziwić, że w naszym kraju cała masa ludzi nie ma własnego zdania, tylko podąża za innymi. Dzieję się tak dlatego, że najzwyczajniej w świecie boją się, że to co myślą, jest błędne.

Dziś chyba już wiesz, że uczysz się najwięcej z popełnianych przez siebie błędów. Każdy z nas je popełnia, ale każdy do słowa „porażka” podchodzi w inny sposób. Dla wielu jest to coś, co powoduje, że czują się źle. Dzieje się tak dlatego, że takie osoby mają silne przekonanie, by nigdy się nie mylić, ponieważ jest to coś niewłaściwego, a takim zachowaniem mogą narazić się na upokorzenie i ośmieszenie. Prawda jest taka, że bez popełniania błędów nie nauczylibyśmy się praktycznie niczego! Wyobraź sobie, że taki lęk miałbyś jako niemowlę uczące się chodzić. Starasz się ustać chociaż chwilę i robisz swój chwalebny pierwszy krok i… bum, wracasz do pozycji wyjściowej. Jednak czujesz lęk i myślisz sobie „cholera, no beznadziejny jestem, spróbowałem i mi się nie udało, spróbuje drugi raz, to przecież znowu się przewrócę… A, mam to gdzieś, tak mi dobrze, moi rodzice chodzą na nogach, dziwne to takie, mi tak dobrze, więc będę wszędzie zapierdzielał na czworaka!”

Im więcej razy w przeszłości łączyłeś jakieś niepowodzenie z uczuciem przygnębienia i smutku, tworzyłeś wtedy w swojej podświadomości właśnie jakże to fachowo nazwany – lęk przed porażką.

Dla innych niepowodzenie to naturalny proces, z którego wyciągają właściwe wnioski i dalej robią swoje. Ciekawe jest to, że u takich ludzi słowo – porażka, niepowodzenie, klęska nie występują. Zamiast tych słów używają, np. – nowe doświadczenie, wyzwanie lub po prostu interesująca lekcja. Takich ludzi nazywamy ludźmi sukcesu.

W wielu książkach wspominana jest historia Thomasa Edisona i jego dzieła – żarówki. Myślę, że to chyba jeden z najbardziej znanych ludzkości przykładów na to, jak zmienić coś, co wszyscy nazywają porażką w sukces.
Edison zanim wynalazł żarówkę miał ponad 10 tys. nieudanych prób! Wyobrażasz to sobie? Zazwyczaj gdy człowiekowi coś się nie udaje, zostawia to za np. 3 podejściem (choć zazwyczaj za pierwszym).

Widzisz, Ty także masz coś z Thomasa w sobie, bo czy nauczyłbyś się chodzić, gdybyś się poddał po pierwszym upadku?

To co przeżyłeś wcześniej sprawiło, że jesteś tym, kim jesteś. Możesz jednak uporządkować to, jaką wartość nadałeś jakiemuś przeszłemu doświadczeniu, by jak najlepiej ukształtować to, kim chcesz być teraz.

Co powinieneś zrobić, by pozbyć się lęku przed porażką?

Po pierwsze, zmień postrzeganie. Pamiętaj, że niepowodzenie to kolejny krok na drodze do sukcesu, informacja zwrotna, nauka, a nie złe i niepotrzebne doświadczenie, przez które masz się obwiniać, płakać, szlochać i sam wymyśl sobie co jeszcze, byleby tylko utrzymać jakże to niezasobny stan przygnębienia.

Po drugie, jeśli coś Ci się nie udało, zawsze możesz to naprawić. Zamiast siedzieć i zamartwiać się, zrób cokolwiek, by poprawić sytuację. Dołowaniem się nic nigdy nie wskórasz, ani nie znajdziesz rozwiązania problemu.

Po trzecie, weź kartkę i długopis oraz zanotuj to, co przeczytasz za chwilę. To dość ważne, napisz to na kartce, nie w myślach. W ten sposób Twoja podświadomość i pozostałe zmysły będą lepiej pracować.
Napisz 5 zdarzeń z przeszłości, które określasz mianem niepowodzenia. Przypomnij je sobie najpierw najdokładniej jak potrafisz, skup się na nich całym sobą. Podobnie w momencie pisania, bądź na nich maksymalnie skupiony.

Gdy to zrobisz, do każdego z nich dopisz, jakie zmiany fizjologiczne wtedy odczuwałeś, np. pocące się dłonie, uścisk w żołądku, gęsia skórka, dreszcze itp.
Następnie do każdego zdarzenia dopisz zmiany emocjonalne, jakie Ci wtedy towarzyszyły, co dokładnie czułeś, np. strach, lęk, złość, odrazę, zawstydzenie itp.
To ćwiczenie ma na celu pokazanie Ci, czym możesz się blokować na co dzień przez to, jak wspominasz doświadczenia z wcześniejszych lat swojego życia. Pamiętaj, że to Ty nadajesz im sens.
Teraz bardzo przyjemna część. Porwij lub najlepiej spal kartkę, na której napisałeś te wspomnienia. W momencie, gdy kartka będzie płonąć, Twoje ograniczenia i negatywne przekonania z przeszłości także pójdą z dymem.

Gdy palisz tę kartkę, rób to w odpowiednich warunkach, pamiętając, że zasłony czy inne tego typu rzeczy, mogą również  w swej dobroci „zechcieć” uczestniczyć w tym ćwiczeniu, jednak zamiast pomóc mogą odrobinę zaszkodzić. Dlatego pamiętaj, by całość przeprowadzić w odpowiednich warunkach.

Miłej zabawy!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook