Bariera pt. „nie wypada”

image
By Pawel Rawski On wtorek, Maj 21 st, 2013 · no Comments · In

Zarówno podczas zwyczajnych rozmów, jak i sesji coachingowych, czy też zwykłego dnia, wciąż dostrzegam, jak wiele kryje się za tymi dwoma słowami – „nie wypada”. I wydawać by się mogło, że to tylko dwa niewinne słowa, jednak bardzo często przez sposób myślenia, jaki kryje się za nimi, ograniczamy się w niemalże każdej sferze życia. Jeśli kiedykolwiek i Ciebie to ograniczenie dotknęło, przeczytaj ten tekst, może dać Ci do myślenia i być może nawet pomóc w rozwiązaniu trapiącego problemu.

Pamiętam jak kilka lat temu na przerwie między zajęciami z dziećmi, rozmawiałem z jedną z nauczycielek. Ot, zwyczajna sobie szybka rozmowa, właściwie o niczym, jedna z tych dla zabicia czasu. W pewnym momencie poczułem, jak ktoś delikatnie ciągnie mnie za koszulkę, wołając dziecięcym tonem „proszem panaaaa”. A te słowa zazwyczaj zwiastowały jakieś interesujące pytanie. Także było i tym razem, gdy w momencie w którym popatrzyłem w dół i zobaczyłem 9- latka, który co chwila kieruje wzrok w moją stronę, a następnie w stronę nauczycielki. „A czemu ta pani jest taka brzydka?” I zdaje sobie sprawę, że większość ludzi na moim miejscu, zawstydziłaby się co najmniej tak samo, jak zrobiła to owa nauczycielka, ja jednak jako że naprawdę lubię uczyć innych, czego niestety nie mogę powiedzieć o większości nauczycieli w szkołach, wolałem zrobić coś, by wytłumaczyć dziecku, jak takie pytanie może zostać odebrane. Jak się zapewne domyślasz, owa nauczycielka miała zamiar zrobić to, co zrobiłaby niestety większość naszego społeczeństwa w podobnej sytuacji- nakrzyczałaby na dziecko, wzbudzając w nim cała masę negatywnych emocji, że tak mówić nie wolno, bo tak nie wypada.

Cóż, nie negując w żaden sposób intencji samej nauczycielki, w końcu być może chciała czegoś tego dziecka nauczyć, choć patrząc na tempo nagłego wzrostu czerwieni na jej twarzy, myślę, że jej głównym motywatorem do działania było to, że biedna wzięła to za bardzo do siebie. I już miała zamiar zacząć wrzeszczeć, jednak pech, tudzież szczęście, sprawiło, że ja byłem obok, a jakoś nie przepadam za tym, by uczyć kogokolwiek krzykiem.

Jednak czy dziecko zrobiło tutaj cokolwiek złego? Było ciekawe, więc zadało pytanie. Szczere, więc nie owijało w bawełnę, tylko sypnęło prosto z mostu. Dlaczego więc  tego typu zachowania są tak dobitnie gnojone, gdy jesteśmy mali, a tak pożądane, gdy jesteśmy starsi? Im bliżej i dokładniej przyjrzysz się temu, jak społeczeństwo na nas nieustannie wpływa, tym więcej takich paradoksów będziesz w stanie dostrzec.

Pamiętam sytuację, gdy sam będąc małym brzdącem, bawiąc się na placu zabaw, podszedłem do starszej pani, której sporej wielkości okulary, wywarły na mnie niemałe wrażenie. I z tą samą ciekawością i szczerością co wyżej wymienione dziecko, a sam miałem wtedy może z 6 lat, zapytałem „ czy pani jest ślepa?”, na co starsza pani, wytłumaczyła mi z serdecznym uśmiechem na ustach, że mało jej brakuje, ale jeszcze trochę widzi, właśnie dzięki tym okularom. Widać nie wzięła tego pytania absolutnie do siebie i rozumiała, co to znaczy dziecięca ciekawość. Czego akurat nie rozumiała wtedy za bardzo moja mama, która w jakiś tajemniczy i niezrozumiały dotąd sposób, o tym incydencie się dowiedziała, choć mam pewne przypuszczenia, to do dziś nie wiem, która ze starszych lubiących wszystko wiedzieć pań ją o tym poinformowała. Tak czy inaczej, dostałem w domu taką zjebę, że odechciało mi się pytać innych o cokolwiek. Jedyny argument, który wtedy słyszałem, to najsławniejsze „bo tak nie wypada!!!”

Spokojnie, nie będę się tu rozpisywał o różnych dziwnych akcjach z dzieciństwa, choć ta, i tak należała do spokojnych. Bardziej zależy mi na tym, by pokazać Ci, jak często kilka drobnych, niewinnych na pozór sytuacji, może wpływać na Ciebie obecnie. Ciekawe, prawda?

Mniej więcej do 4-5. roku życia od momentu przyjścia na świat, w tzw. okresie imprintu, przypominamy gąbkę, ponieważ dosłownie wchłaniamy i zapamiętujemy wszystko to, co dzieje się w naszym otoczeniu. Tutaj wykształcają się podstawowe „programy” wg jakich funkcjonujemy i nieświadomie przejmujemy zachowania naszych rodziców.

Następnie do jakiegoś 13. roku życia występuje okres modelowania, w którym to nieświadomie modelujemy różne osoby. Najprawdopodobniej to właśnie w tym okresie powstaje większość naszych wartości, jakimi kierujemy się w życiu.

Przyjrzyj się jeśli tylko będziesz miał okazję lub pomyśl o tym przez chwilę, jak często do 13. roku życia, słyszymy w kółko tę instalację, ilu to rzeczy nam nie wypada. Bo inni coś pomyślą, bo inni patrzą, bo inni to, bo inni tamto. Jednak problem, jaki się tutaj nierzadko kiedy rodzi, jest prawdę powiedziawszy całkiem poważny i dość spory.

Bo często „nie wypada” jest ogromną barierą w codziennym życiu, nie wspominając już o sporym utrudnieniu, jakie często stwarza na drodze do osiągnięcia danego celu. Zresztą, nie bawmy się w ogólniki, bo stanowczo bardziej wolę konkrety, popatrzmy.

Czy podróżując w miejskich środkach transportu, gdy nikomu to nie przeszkadza ani nie wadzi, siadasz tak, by było Ci naprawdę wygodnie? Niezależnie od tego, jaka miałaby to być pozycja?

Czy w momentach gdy potrzebujesz jasnej i klarownej odpowiedzi, zawsze pytasz wprost, czy obawiając się tego, że ponoć „nie wypada”, wolisz iść na około, nie rzadko nie zadając w końcu pytania, jakie chciałeś?

Jeśli jesteś kobietą, czy jesteś w stanie podejść i zagadać do obcego faceta, który jest dla Ciebie atrakcyjny, czy wolisz zasłaniać się tym, że „nie wypada”, by to kobieta zaczynała relację?

Tak wiem, dla niektórych te pytania mogą być błahe, a dla innych mogą być czymś, co poruszy ich do chwili refleksji. Nie znając jednak dokładniej osoby, która czyta ten tekst, w niektórych kontekstach ciężko jest mi zadać odpowiednie pytania. Jednak jest taka osoba, która może to zrobić perfekcyjnie, ba, nawet zazwyczaj zna odpowiedzi na te pytania, a tą osoba jesteś Ty. Dlatego też, zapraszam Cię do całkiem ciekawego ćwiczenia.

Stwórz własną listę blokad ukrytą za pojęciem „nie wypada”

Przyjrzyj się swojemu życiu i zwróć uwagę, jak wiele razy w ciągu zwykłego dnia, blokujesz się tym, co rzekomo nie wypada robić. Najlepiej robić to na papierze, zapisując swoje myśli- będziesz miał pewność, że nie uciekną. By było Ci łatwiej, wybierz jeden obszar swojego życia na początek i go przeanalizuj. Gdy już stworzysz listę, popatrz na nią, i zastanów się – czy te myśli Ci służą czy ograniczają? Możesz znaleźć zarówno jedne jak i drugie, w końcu wszystko zależy od kontekstu. Następnie, gdy wybierzesz same ograniczenia – czy zrobienie czegoś wbrew nim, może spowodować, że będzie Ci się lepiej żyło? I również bardzo ważne pytanie – czy zrobienie czegoś wbrew tym ograniczeniom, może zrobić innym krzywdę? Pamiętaj, że nie chodzi tu o to, by robić wszystko tak, by mieć wszystko i wszystkich w dupie. Prostym przykładem są obecnie małolaci, puszczający imitację muzyki w autobusach, choć fakt faktem, mało kto w takiej sytuacji mówi im wprost to, co myśli np. „wyłącz to gówno”. A o dziwo, te trzy słowa w tym konkretnym aspekcie często się jak najbardziej sprawdzają. Tak czy inaczej, pamiętaj, że chodzi tu o to, byś przyjrzał się własnemu sposobowi myślenia i wyeliminował to, co Ci nie służy, a nie robił innym na złość.

Miłej zabawy!

 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook