Zdrowe poczucie własnej wartości w relacjach(video)

image
By Pawel Rawski On poniedziałek, Styczeń 06 th, 2014 · 2 Comments · In

To, w jaki sposób patrzysz na samego siebie, ma ogromne odzwierciedlenie w tym, jak inni Cię postrzegają. Bezmyślne i sztuczne pompowanie swojego ego, to nie jest dobra metoda, by w zdrowy sposób zwiększać poczucie własnej wartości. Co i jak robić, by czuć się lepiej we własnej skórze w materiale poniżej.

Dzięki temu nagraniu:

Poznasz jedno z bardziej ograniczających przekonań, jakie ma większość mężczyzn na tej planecie, gdy chce poznać kobietę.

Zrozumiesz, dlaczego obniżanie jej wartości nie jest żadną pomocą, a ogromną przeszkodą w relacjach.

Dowiesz się, jaki klasyczny i notoryczny błąd mogłeś popełniać do tej pory, gdy chciałeś poznać kobietę.

Poznasz jedno, bardzo przydatne ćwiczenie służące budowaniu zdrowego poczucia własnej wartości, które może sporo zmienić w Twoim życiu, jeśli będziesz je regularnie stosował.

 

 

 

2 komentarzy “Zdrowe poczucie własnej wartości w relacjach(video)

  1. alicja

    cześć Pawle
    śledzę Twojego bloga od dawna i wiem ze to byc moze desperacki krok ze zwracam się z tym do Ciebie ale wydaje mi sie ze jestes osobą która jest mi w stanie pomóc otóż rzuciłam studia w Lublinie i postanowilam wyjechać do innego miasta na studia (wymarzone, na ktore sie dostalam) mężczyzna z którym zaczełam sie spotykać przed wyjazdem od poczatku wiedział o moich planach, dość sceptycznie podeszłam do propozycji wejścia w związek z tym człowiekiem (zapewniał „coś wymyślę”) nie ukrywam ze w momencie ogloszenia wyników (na decyzje miałam 2 dni tylko) trochę zwariowałam i zanim sie dowiedziałam postanowilam ze nie pojadę ale kiedy okazało sie ze mnie przyjeli stwierdzilam ze to szansa i być moze trochę pochopnie podjęłam te decyzje ale zdecydowałam sie na wyjazd, nie zależało mi na nim tak jak dziś a może po prostu jeszcze o tym nie wiedziałam, nie sądziłam że bedzie tak ciężko, zresztą wierzyłam mocno w to jego „coś wymyślę” wiem ze mu bardzo zalezy ze zrobiłby wiele i że szukał rozwiązania wiem że miał do wyboru kilka opcji ale moim zdaniem wybrał w końcu najgorszą dla nas, ale najlepszą dla siebie (bo najmniej ryzykuje) taką która całkowicie pochłonie jego czas, a i tak mało mamy go dla siebie, ale wiem ze to dla niego szansa, wiem ze to nie fair wymagać od niego tego zeby z niej nie skorzystał w końcu ja skorzystałam ze swojej i to ja go „zostawiłam” ale jestem rozczarowana że nie wybrał tych innych opcji i ze nic na lepsze się nie zmieni przez długi czas wiem że chciałby się ze mną zaręczyć ale moje studia trwają 5 lat, a firma ktora zakłada w lublinie uziemi go na pewno na długi czas w naszym rodzinnym mieście i wiem ze dla niego najwazniejsza jest rodzina, dotarło też do mnie że na odległość nie będe mogła mu jej dać choć chciałabym i wiem ze on już o tym myśli. rodzina slub na odległość? poza tym mam śmiałość twierdzić że nasz związek jest idealny. nie wiem jak stłumić w sobie potrzebe bliskości to przeciez taki naturalny odruch że chcesz zeby osoba na ktorej Ci zależy była blisko. wiem ze mowi sie ze zwiazki na odległość umacniają ale zastanawiam się czy to w ogóle możliwe zeby tak długo się to ciągneło pod znakiem zapytania co będzie dalej. dreczy mnie ze nawet nie wiem ile to wszystko potrwa. poza tym dochodza cały czas niewypowiedziane ultimatum wiem ze zwiazki polegaja na kompromisach ale my nieustannie musimy wybierac bo widzimy sie jeden dzien na 3 tygodnie czasem i przez to ze mamy naprawdę mało czasu dla siebie sa wybory ciągłe jak: „albo projekty albo on” „albo przyjaciele albo on” „albo praca albo ona” „albo pomoge rodzicom albo ona” i wiem ze to wprowadza w frustracje i nie wiem już jak powinnam na to patrzeć bo być może wyolbrzymiam ale fuck, potwornie mnie to gryzie nie moge sobie znależć miejsca i zmusić sie tez przez to do niczego czuje ze olewam studia bo nieustannie sie tym zadreczam nie spie w nocy odsypiam w dzien i tak w kółko wiem ze pewnie mi poradzisz zając sie czymś, ale to nie pomaga. Pawle powiedz proszę jak to wyglada z męskiego punktu widzenia i czy to tylko takie babskie dramatyzowanie czy jest sens brnąć w taki związek bo zaczynam sie martwic o swoj stan emocjonalny już i zastanawiam sie czy to nie jest dla mnie destrukcyjne cała ta sytuacja, w ktorej naprawdę nie ma kompromisu bo ktoś z nas musi zrezygnować a ja mam tylko studia z ktorych moge zrezygnowac bo wszystko inne juz zostawiłam wyjeżdzając nie chce stawiac mu ultimatum chcę zeby sie rozwijał spełniał marzenia osiagnął sukces i wszystko czego pragnie a jednoczesnie był bliżej ale nie chce też rezygnować z swoich pragnien i planów, przepraszam za taki bełkotliwy monolog i liczę na odpowiedź

    1. Pawel Rawski

      Alicja, odpowiadając, pamiętaj że mam jedynie to co napisałaś, a to często jest zbyt mało by móc konkretnie pomóc w rozwiązaniu problemu, tak czy inaczej:

      @ kiedy okazało sie ze mnie przyjeli stwierdzilam ze to szansa i być moze trochę pochopnie podjęłam te decyzje ale zdecydowałam sie na wyjazd, nie zależało mi na nim tak jak dziś a może po prostu jeszcze o tym nie wiedziałam
      – To jaką decyzję podejmujesz jest w ogromnej mierze kwestią twoich wartości i priorytetów. Być może wtedy priorytetem była szansa, która dostrzegłaś. Pytanie, co obecnie jest Twoim priorytetem i jakimi wartościami się kierujesz w życiu?

      @ wiem ze mu bardzo zalezy ze zrobiłby wiele i że szukał rozwiązania wiem że miał do wyboru kilka opcji ale moim zdaniem wybrał w końcu najgorszą dla nas, ale najlepszą dla siebie (bo najmniej ryzykuje)
      – Czy szczerze ze sobą o tym porozmawialiście?

      @ poza tym mam śmiałość twierdzić że nasz związek jest idealny. nie wiem jak stłumić w sobie potrzebę bliskości to przecież taki naturalny odruch że chcesz zęby osoba na której Ci zależy była blisko.
      – skoro Wasz związek jest idealny to dlaczego chcesz w sobie cokolwiek stłumić?

      @ poza tym dochodza cały czas niewypowiedziane ultimatum wiem ze zwiazki polegaja na kompromisach ale my nieustannie musimy wybierac bo widzimy sie jeden dzien na 3 tygodnie czasem i przez to ze mamy naprawdę mało czasu dla siebie sa wybory ciągłe jak: „albo projekty albo on”
      – jeżeli sa niewypowiedziane, to zamieńcie je na wypowiedziane i porozmawiajcie o tym jak najszczerzej potraficie ze sobą.

      @Pawle powiedz proszę jak to wyglada z męskiego punktu widzenia i czy to tylko takie babskie dramatyzowanie czy jest sens brnąć w taki związek bo zaczynam sie martwic o swoj stan emocjonalny już i zastanawiam sie czy to nie jest dla mnie destrukcyjne cała ta sytuacja, w ktorej naprawdę nie ma kompromisu
      – Alicja, jeśli chcesz poznasz męski punkt widzenia, to najlepiej jak dokładnie poznasz punkt widzenia swojego mężczyzny, a nie koniecznie mój :)
      Z tego co piszesz, to nie jest dramatyzowanie, a pewnego rodzaju konflikt wewnętrzny, bo nieustannie w tekście wskazujesz że jesteś między swoim facetem a studiami. Stąd też stan emocjonalny może być różny.

      @ wiem ze pewnie mi poradzisz zając sie czymś, ale to nie pomaga

      -Nie poradziłbym Ci czegoś takiego, bo to byłoby jedynie odwracaniem głowy od problemu, a to nigdy nie pomaga. Jak wspomniałem wcześniej, polecam szczerze porozmawiać z partnerem, a jeśli to nie pomoże, polecam coaching w tej sprawie, najlepiej u kogoś, kto zna się dość dobrze w tematyce relacji damsko męskich.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook