Umysł w świecie relacji

image
By Pawel Rawski On niedziela, Czerwiec 30 th, 2013 · 2 Comments · In

Małgosia poznała niedawno Adriana. Początek jak to zazwyczaj bywa jest dość podobny. On widzi w niej to, co chce widzieć, nie zdając sobie sprawy, że właśnie tworzy w swojej głowie jej wyidealizowany obraz, przez co traci możliwość poznania jej naprawdę. Ona, mimo że Adrian przejawia cechy jej poprzednich mężczyzn, które nie były tym, co chciała widzieć w swoim partnerze, również tworzy obraz jego w swojej głowie. Niestety poprzez zgeneralizowane przekonanie pt. „przeszłość ma znaczenie” Małgosia zupełnie nieświadomie zabiera sobie możliwość poznania Adriana, ponieważ jej umysł działa na zasadzie samospełniającej się przepowiedni. Skoro dostał jasny (choć nieświadomy komunikat), czego ma szukać u partnera (w tym wypadku dokładnie to, czego nie chciała w nim widzieć) dokładnie to dostrzega.

Możesz pomyśleć, czytając taki początek historii, że właściwie za chwilę może mieć ona swój koniec. Nic bardziej mylnego. Małgosia zmęczona tym, że tak wiele razy nie wyszło jej stworzenie udanego związku, zagnieździła w swojej głowie myśl, w którą silnie uwierzyła. Oprócz myśli Małgosia bardzo boi się być sama, ponieważ uważa (kolejne przekonanie), że do szczęścia potrzebuje faceta. I to przekonanie samo w sobie czasem bywa ogromnie krzywdzące, ponieważ powoduje, że ludzie uzależniają się od siebie, a co za tym idzie, tracą możliwość bycia prawdziwie niezależnym. Można przecież być z kimś, tworząc bardzo szczęśliwy związek, jednak nie opierając go na uzależnieniu od drugiej osoby, a na czymś zupełnie innym. Jak chociażby pełnej, płynącej prosto z serca akceptacji partnera. Można również być szczęśliwym, nie będąc w związku. W szczególności, gdy jest to zupełnie świadomy wybór. Zdziwiłbyś się, gdybyś się bliżej przyjrzał temu, jak wiele osób na siłę wręcz chce być z kimś tylko i wyłącznie dlatego, że ma wbite do głowy pewne społeczne przekonania „ że trzeba być z kimś, by być szczęśliwym”.

Wracając jednak do naszych bohaterów. Adrian jest człowiekiem, który nie ma bladego pojęcia, co chce robić w życiu. Generalnie mało zna samego siebie, nie wie, co lubi, a czego nie. Tak się jednak stało, że na swojej drodze w pewnym momencie spotkał Małgosię. Nie wiele myśląc skorzystał z okazji, by poznać atrakcyjną kobietę. Miał jednak tę przypadłość, którą ma prawie każdy człowiek na ziemi, a która jest powodem właściwie wszelkich problemów, czyli wiary we własne myśli. I wszystko jest okej, gdy wierzymy w myśli, które nas wspierają, a najlepiej, gdy robimy to świadomie. Adrian jednak tej umiejętności nie miał, bo nigdy się swoim myślom nie przyglądał. Robił to, co robi większość, czyli po prostu na nie reagował. W ten dość prosty sposób bardzo szybko wyidealizował Małgosię widząc w niej wszystko to, co chciał widzieć i nie chodzi tu o sam wygląda, ale również o charakter. Gdyby przyjrzał się rzeczywistości, nie oddając się kontroli własnego umysłu, mógłby dość szybko zrozumieć, że wszystkie cechy, które w niej widzi, to jego własne cechy, których nie dostrzega i projektuje na zewnątrz. W tym przypadku na Małgosię. Problem rodzi się wtedy, gdy prawda wychodzi na jaw. A dokładniej wtedy, gdy wychodzi na jaw i ludzie ją kwestionują, bo nie rozumieją, że wystarczy zmienić swój sposób myślenia, zamiast na siłę zmieniać kogoś.

Każdy wyidealizowany obraz wcześniej czy później musi upaść. I tak po pewnym czasie dzieje się tutaj. Umysł Adriana przyzwyczaił się jednak tak bardzo do obrazu Małgosi, który ciągle pielęgnował w swojej głowie, że robi co może, by stał się on rzeczywisty. Ten świat jest jednak tak skonstruowany, że każdy organizm, który jest atakowany musi się bronić. I tak samo dzieje się w chwili, gdy Adrian zupełnie nieświadomie chce sprawić, by Małgosia przestała być Małgosią, a była Małgosią z obrazka. Jednak tak się nie stanie, ponieważ im silniej Adrian naciska, tym silniej umysł Małgosi się broni. Co powoduje ogromną ilość spięć i kłótni, jednak nie kończy się rozstaniem. W końcu ona boi się być sama, a on ciągle wierzy w to, że ona będzie inna dla niego i że w końcu się zmieni.

Tego typu historie są niesłychanie częstym zjawiskiem. Można by napisać cały rozdział książki w taki sposób, mówiąc dalej o tym, jak ogromny wpływ taka para ludzi może mieć np. na swoje dziecko. Jednak do sedna. W momencie, gdy nie przyglądasz się własnym myślom, tylko po prostu na nie reagujesz, możesz tracić ogromnie dużo z życia i fascynującego świata relacji. Nie chodzi o to, by medytować, czy chodzić z kartką papieru i długopisem, zapisując każdą swoją myśl. A o to, by przyglądać się im i świadomie wybierać, czy za nimi podążać czy nie. Relacje, a dokładniej relacje damsko- męskie są wg mnie jednym z tych obszarów, w których możesz rozwijać tę umiejętność bardzo prężnie. Ponieważ druga strona może być dopełniającą Ciebie częścią, lustrem, które pokazuje Ci Twoje silne i słabe strony, czy nauczycielem, który daje Ci lekcje tego, jak możesz być jeszcze bardziej szczęśliwym człowiekiem. Lub wszystkim tym i kimś znacznie więcej.

2 komentarzy “Umysł w świecie relacji

  1. a

    szczera prawda! myślę że gdyby ludzie przed podjeciem decyzji pt „jesteśmy razem” częściej sie zastanawiali i nie podejowali takich decyzji zbyt szybko to byłoby mniej takich sytuacji i mniej zawodów. mam też wrażenie ze bardzo wiele moich znajomych chwyta się „byle czego”, ja rozumiem że książe z bajki mojej przyjaciółki może być dla mnie jedynie żabą , ale na litość boską coraz częściej tworzą sie związki po tygodniu znajomości ! i to lov forever kurwa. no naprawdę sądziłam że ere miłości gimnazjalnych mam za sobą. Paweł, może zechciałbyś mi pomóc : jak mogę uświadomić przyjaciółce że jej wyidealizowany obraz obecnego partnera jest tylko obrazem w jej głowie? i że facet z którym jest i (o litości) zamierza się związać poprzez małżeństwo ma NIEMAL wszystkie cechy których ona nie cierpi ba! w ogóle ich nie zauważa. co sądzisz o związkach ludzi którzy się ledwo znają? jak myślisz czy to bierze się z braku poczucia własnej wartości i na zasadzie „a chce mnie to biore bo moze inny/a nie zechce” ?

    1. Paweł Rawski

      @jak mogę uświadomić przyjaciółce że jej wyidealizowany obraz obecnego partnera jest tylko obrazem w jej głowie?

      – Proponuje bardzo szczerą rozmowę, taka płynącą z czystej intencji serca. Być może Twoja przyjaciółka jest tak zauroczona facetem, że nie widzi tego jaki jest naprawdę. Być może Ty nie dostrzegasz w nim tego, co widzi ona.

      @co sądzisz o związkach ludzi którzy się ledwo znają? jak myślisz czy to bierze się z braku poczucia własnej wartości i na zasadzie „a chce mnie to biore bo moze inny/a nie zechce” ?

      – Czasem mimo tego że ludzie się bardzo mało znają, okazuje się że pasują do siebie niemal perfekcyjnie, znam kilka takich przypadków. Jednak, znam również i takie które kończyły się rozwodami po dość krótkim okresie czasu.
      Ludzie często wchodzą w związki z kimś kto nie spełnia ich standardów, ponieważ boja się być samemu. Tak często powstają toksyczne związki, bo zamiast zakończyć coś co nie jest dobre, niektórzy wolą funkcjonować w nich dalej, jakby na silę i nie rzadko w tym na silę starając się zmienić partnera.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook