Samotność jest wyborem.

image
By Pawel Rawski On środa, Kwiecień 29 th, 2015 · 5 Comments · In

Wielu na nią narzeka. Wielu ma jej dosyć, jednak chyba najwięcej osób stale przed nią ucieka, co zazwyczaj daje opłakane rezultaty. Tak naprawdę, tylko nieliczni rozumieją, że ich życie w samotności jest jakie jest dlatego, że dokonali takich, a nie innych wyborów.

Zostałeś zraniony. Nikt tego nie lubi. Otworzyłeś się przed nią, pokazałeś swoje silne i słabe strony, a to nie zawsze jest wygodne czy łatwe. Zaczęliście się spotykać i w końcu coś stworzyliście. Nazwijmy to związkiem. Wkręciłeś się w nią na maxa. I choć czułeś, że zaczynasz przesadzać, bo gdzieś w środku doskonale wiedziałeś, że zostawianie dla niej niemalże wszystkiego nie jest dobrą drogą. Pewnego dnia słyszysz to, czego się tak bardzo obawiałeś – coś między nami wygasło. To koniec.

Szlag Cię trafia, bo za cholerę nie możesz zrozumieć dlaczego ona odchodzi. Szukasz przyczyny, ale jedyne, co słyszysz to to, że zabrakło chemii. Właściwie to i fizyki. Jednak jakbyśmy mieli patrzeć przez filtry nauk, to moglibyśmy tu jeszcze wpisać i filozofię, język czy co tam jeszcze chcesz. Tylko po co? Koniec końców, czując że świat Ci się zawalił, bo jak ostatni kretyn sprawiłeś, że tylko i wyłącznie ona była Twoim światem, podejmujesz decyzję. Zazwyczaj zupełnie nieświadomie. Chcesz być sam. Umysł dostał więc jasną instrukcję, jak ma działać, a że działa perfekcyjnie – jesteś sam. Długo. Aż w końcu szlag Cię trafia, że za długo. Frustrujesz się i wkurwiasz na wszystko dookoła, uważając że kobiety są dziwne, trudne, nudne, czy pojebane. Nonsens. Tak naprawdę robisz wiele, by uciec przed rzeczywistością, jaką sam stworzyłeś.

Innym częstym przypadkiem jest to, że nasłuchałeś się pierdół na ich temat. Jaki to ten kontakt z nimi jest trudny. Jak to bardzo trzeba się za nimi nalatać, by w ogóle je poznać. A gdy nawet to się stanie, to jak wiele trzeba, by je zadowolić. Bo przecież trzeba je traktować jak księżniczki i wynosić na piedestał. I wybierasz filmy HD na ekranie swojego ukochanego komputera z laskami, jakich tylko sobie zapragniesz. Tyle, że sex z własną ręką, to nie sex. I tu też masz wybór, jak zawsze zresztą. Wybierasz świat wirtualny, totalną fikcję i iluzję zamiast prawdziwych emocji. Tak, czasami też mocno niewygodnych, jednak związanych z prawdziwą interakcją z żywą osobą.

Obudź się. Jeśli narzekasz na samotność, a nic z tym nie robisz, pamiętaj, że sam to wybrałeś. Sam stworzyłeś wokół siebie taką, a nie inną rzeczywistość, w której żyjesz. To nie inni ją zbudowali. Jedną z największych ludzkich iluzji jest wiara w to, że to dzięki innym nasze życie jest, jakie jest. Prawda jest taka, że nikt za Ciebie nie podjął, nie podejmuje i nigdy nie podejmie żadnej decyzji. Przeczytaj to kilkukrotnie – żadnej! Podobnie teraz, możesz albo się wkurwić, pobluzgać w komentarzach, co i tak nic nie zmieni w Twoim życiu, a właściwie tylko utwierdzi Cię, że coś w tym tekście trafiło w punkt. W końcu w innym przypadku, nie wywołałoby to żadnych emocji.

Możesz się też w końcu przez chwilę zastanowić i ruszyć tyłek. Odświeżyć stare znajomości, zawrzeć kilka nowych a przede wszystkim przestać uciekać w koncept zwany samotnością. Wybieraj to, co jest dla Ciebie dobre na tę chwile, tylko zawsze wybieraj to świadomie. Bo masz wybór i realny wpływ na to, jak wygląda Twoje życie dziś, a co za tym idzie, sam kształtujesz to, jak wygląda Twoja przyszłość.

5 komentarzy “Samotność jest wyborem.

  1. Agnieszka

    Ciekawy artykuł. Zastanawiam się jednak nad sytuacją, kiedy po nieudanym związku (i przejściu fazy „chcę być wyłącznie sam/sama”) poszukujemy kogoś nowego i natrafiamy na osobę o podobnej charakterystyce i powiedzmy, że nie decydujemy się na rozwinięcie znajomości, poszukujemy dalej i natrafiamy na osobę, z którą coś zaczyna iskrzyć, kiedy to odkrywamy, że znów jest to osoba podobna do poprzednich. Czy istnieje coś, co „przyciąga” do nas specyficzne osoby – np ten sam styl zachowania, osobowość, emocjonalność, rodzaj zainteresowań itp? Jeśli tak, jak przerwać ten krąg powtarzalności w naszych wyborach (a zarazem uniknąć rozczarowań, że znów natrafiliśmy na ten „typ” osoby)?

    1. krzychd

      To,że przyciąga nas pewien szczególny rodzaj energii u niektórych osób nie jest problemem a miksem gustów,pragnień i poszukiwań tego wyśnionego.
      Szukamy tego co atrakcyjne,sami chcemy dać coś czego nie mieliśmy. Ale dlaczego powtarzać w kółko te same błędy? Proponuję lepiej komunikować swoje oczekiwania i uczucia,bo faceci to bardzo mało skomplikowane istoty z prostym interfejsem i trzeba mówić do nich wprost i dużymi literami. Daj szanse stać się komuś tym ideałem, niejako sama pomożesz go wykreować :) Rozczarowania na pewno nie unikniemy ale mamy nieskończenie wiele prób.

      1. mateusz

        „Ale Mamy nieskończenie wiele prób ” – to mi sie podoba . Te zdanie ☺ pozdrawiam

  2. marta

    No wlasnie problem caly polega na tym , że mężczyzną trzeba wszystko mowić jak malym dziecią . To ma być facet , ostoja a nie pamiętnik żeczy do zrobienia :) mam nadzieje że żadnego Pana nie uraziłam ale mam takie a nie inne doswiadczenie.

  3. Agnes

    Witam, dla mnie najgorszą z samotności jest ta panująca w niby normalnym związku, kiedy to ona i on zyja razem a jednocześnie są najbardziej samotnymi ludźmi. Niby śpią razem, jedzą, odwiedzają znajomych, których liczba pomału zanika, nawet uprawiają sex i co z tego gdy w środku pali pustka, ogromny ból samotności, najgorszy z najgorszych, trudny do opisania do zrozumienia. Nie wiem czy to związek się wypalił czy do tego doprowadziły koleje losu. Dwoje ludzi tak wiele przeszło razem w życiu i cierpią z powodu samotności. To wszystko odczuwam we własnym pustym życiu i rozumiem że można wybrać samotną samotność niż samotność we dwoje.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook