Pizduś. Kto go stworzył?

image
By Pawel Rawski On poniedziałek, Luty 09 th, 2015 · 3 Comments · In

Obecnie często można usłyszeć i przeczytać o tym, jaki powinien być mężczyzna dzisiejszych czasów. I dobrze, bo niestety nie ma ich aż tylu, ilu trzeba, a stek bzdur, który był wbijany do naszych głów od dawien dawna, wymaga mocnego update’u.

W gwoli ścisłości, dla tych, którzy mnie nie znają i są zbyt leniwi, by zajrzeć na kanał YT lub rozejrzeć się przez chwilę na blogu i zapoznać się z tym, co przekazuję od kilku lat. Pizudś nie jest obraźliwym określeniem, jak zapewne rozumie to każdy mniej świadomy osobnik każdej z płci, szukający kolejnego miejsca, by sobie pomarudzić i pokrytykować wszystko i wszystkich oraz każdy, kto zamiast się przez chwilę zastanowić, woli od razu wyrazić swoje zdanie.

Termin ten oznacza osobowość mężczyzny, który po prostu nie radzi sobie z kobietami i zazwyczaj w życiu codziennym. Nic więcej, nic mniej. Tak naprawdę, każdy facet miał w sobie tę osobowość, w mniejszym lub większym stopniu. Niektórzy z nich potrafią się do tego przyznać, inni nie zrobią tego za żadne skarby, pokazując w zamian to jacy niby są bardzo alpha, a jeszcze inni nie są nawet w stanie dostrzec w sobie tego pierwiastka. Zaliczam się do tych pierwszych, choć przez kilka lat mojego życia byłem wśród trzeciej grupy. Na szczęście to było wiele lat temu.

Skąd jednak ta osobowość i dlaczego, na nieszczęście, jest tak bardzo popularna w dzisiejszych czasach?

Programowanie społeczne. To jedna z odpowiedzi. Odkąd tylko pamiętasz, były Ci wpajane pewne wzorce, o których nawet wtedy nie wiedziałeś. Gdy byłeś małym brzdącem, oglądałeś bajki, jak to książę lata za księżniczką, jak robi dosłownie wszystko, by ją zdobyć, a następnie uszczęśliwić. Widziałeś to w różnych filmach, serialach i tak dalej. I efekt tego jest dość przerażający. Bo zapewne nie raz straciłeś dla niej głowę. Zacząłeś zmieniać się na tyle, że Twoja pasja przestała być pasją, a stała się jedynie wykonywanym od czasu do czasu zajęciem. Znajomi z którymi lubiłeś spędzać czas, poszli w odstawkę i jak ten największy pantofel byleś na każdej jej wezwanie. A najgorsze, że naprawdę wierzyłeś, że tak trzeba i że tak jest dobrze.

Ale nie jest. Bo zamiast być dla niej mężczyzną, stałeś się gościem, który jest jej wyznawcą i zamiast z nią być, czciłeś ją, jakby była jedyną kobietą na tej planecie. I trzeba było wiele razy się sparzyć, by w końcu przyjrzeć się własnym zachowaniom i zdać sobie sprawę z faktu, że nie były one zbyt dobre. Jednak to wciąż robią tylko nieliczni.

Rodzina. Ten fakt czasem boli. Jednak mało który facet usłyszał od swojego ojca lub matki, jak traktować kobiety. Brak odpowiedniego wzorca zastąpiliśmy tym, co było pod ręką. Często był to chłam, przez który popełniamy błąd za błędem i jeszcze nie potrafimy się do tego przyznać, uważając że byłoby to nie męskie.

Kobiety. I choć w tym przypadku to akurat płeć piękna, może mieć spore problemy ze zrozumieniem, tak w sporej mierze to również ich zasługa. W końcu łatwiej jest zgasić kogoś, kto stara się tym mężczyzną stać, niż dać mu przestrzeń, by naprawdę tak się stało.

W największej mierze zawdzięczasz to sobie. Prawda jest taka, że nieważne, gdzie się wychowałeś i z jakimi kobietami do tej pory miałeś styczność. Nie jest również istotne, kto był Twoim idolem za młodu. Istotne jest to, co robisz. Możesz nieustannie zwalać odpowiedzialność na wyżej wymienione czynniki albo przestać i zacząć w końcu robić coś ze swoim życiem. Boisz się podejść i zagadać? I co z tego? Masz do końca życia srać w gacie na samą myśl o podejściu? Uważasz, że jesteś nie atrakcyjny? I co z tym robisz, oprócz tego, że tak też siebie traktujesz? Myślisz, że Twoje życie jest zbyt nudne? To może w końcu czas wprowadzić w nim jakieś zmiany? Uważasz, że kobiety są złe, że są zimne, dziwne, niemiłe, sukowate, drętwe czy jakie sobie jeszcze tam chcesz? A ile z nich poznałeś przez ostatni tydzień?

Przez ostatnich kilka lat niejednokrotnie miałem okazję pracować z ludźmi, którzy czasem wręcz panicznie bali się kobiet i kontaktu z nimi. Jednak cechowali się kilkoma mało popularnymi zachowaniami – chęcią zmiany, gotowością do ponoszenia wielu porażek i umiejętnością przyznania się, że czegoś nie wiedzą i nie potrafią. Dziś kilku z nich jest w związkach, inni nie mają zbyt dużo wolnego czasu, bo zamiast siedzieć przed komputerem spędzają go z kobietami. Zajebistymi kobietami.

Wbij sobie do głowy, że prawdziwy mężczyzna, jest panem swojego życia, niezależnie od tego, jak trudne miał dzieciństwo czy jak wiele kobiet go zraniło.

3 komentarzy “Pizduś. Kto go stworzył?

  1. Piotrek

    Święta prawda. Każdy z nas sam go w sobie wyhodował. Tylko trudno się do tego przyznać. Dzięki za odrobinę zimnej wody.

  2. Milton S

    A jak tam przyznaję,że jestem,byłem i prawdowpodobnie pozostanę pipą bez charakteru. Wychowano mnie na tchórza a przez lata dopowiedziałem historię,że kobiety nie są mi do niczego potrzebne i tak też się da.A brak aspiracji i pomysłu na siebie to chyba najbardziej pizdusiowata cecha ever. Na razie upgrade z ponurego pizdusia w pizdusia-śmieszka ale znowu nie tędy droga bo nie jest się traktowanym poważnie.Póki się to nie zmieni nie ma sensu zajmowac komuś czasu. Obserwacja otoczenia,dużo rozmów i szybki wniosek: praktycznie każda dziewczyna myśli dużo powazniej o przyszłości,ambicjach,marzeniach itp. jest przez to od typowego faceta silniejsza psychicznie i mocniej stąpa po ziemi. Na pewno dlatego że liczy się z konsekwencjami jakiegoś nieudanego związku, bo to to taka inwestycja czasu i uczucia.Ale nawet pomijając to,że więcej ryzykuje bo to oczywiste, od razu wyobraża sobie przyszłośc, czy ten facet będzie na tyle odpowiedzialnym żeby mieć z nim dzieci pozycja, mieszkanie itd.A jeśli tak to w jakim jest wieku, bo ja mam tyle a tyle a planuję mieć dwójkę dzieci przed 30ką, więc kiedy dzieciak będzie miał x lat to my xx, a kredyt itd…wow stop :] No i oczywiście szuka i wybrzydza i czeka na księcia ale najbardziej i tak bo i się zostać sama. Przy takiej rozkminie rozterki gościa, który czai się z podejsciem bo się boi spławienia sa po prostu śmieszne. No ale w końcu coś się zaczyna dziać ale co z tego kiedy jedna strona nie wie po co w ogóle to robić ani czego tak naprawdę chce. Ale strata czasu. Powinni takich rzeczy uczyć w szkole zamiast wosu i po.

    1. Żanett

      Paweł jak zwykle trafia w samo sedno. Pizduś to plaga naszych czasów. Dużo w tym winy kobiet, które robią coraz więcej, są coraz bardziej samodzielne oraz gadania o partnerstwie, mylnie uważanym za „robimy po równo”, a później wychodzi jak zawsze, że kobieta nie tylko ogarnia dom, ale i pracę, ale „przecież same tego chciałyśmy”…
      Brawa dla Ciebie Milton, ze chociaż potrafisz się do swojego charakteru przyznać, bo większość mężczyzn, których znam, uważa się za super doskonałych, zaradnych i poważnych, a ich czyny mówią zupełnie co innego…

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook