Dlaczego ona ma Cię w dupie?

image
By Pawel Rawski On niedziela, Luty 22 nd, 2015 · 13 Comments · In

Jako facet wielokrotnie szukałeś odpowiedzi na pewne pytania. „O co jej kurwa chodzi?” Jest jednym z tych, które padło pewnie setki, jak nie tysiące, razy. Odpowiedzieć na nie nie jest jednak aż tak łatwo, jakby mogło się wydawać.

Przecież się starałeś. Podszedłeś, wyglądając przy tym całkiem dobrze, nie pachnąc przy tym tandetą. Tym sposobem zresztą już wyłamałeś się przed szereg, robiąc coś, o czym większość myśli, a niewielu działa. Umówiłeś się z nią, byłeś czarujący, miły, zabawny i… Zresztą, sam wiesz, jaki byłeś. Spotykacie się już regularnie, jednak po pewnym czasie widzisz, że ona zaczyna stroić fochy. Tu pojawia się często pytanie, które chcesz zrozumieć przez pryzmat swojej logiki – o co Ci chodzi? Dostajesz też jedną z najsławniejszych odpowiedzi na świecie, którą rozumiesz dosłownie, czyli nie tak, jak trzeba – o nic!

Kierowany tym, co usłyszałeś, nie patrzysz analitycznie na swoje zachowania, żyjąc dalej jak zawsze, a podobnych sytuacji zaczyna być coraz więcej. Na tyle, że w końcu coś Cię trafia i czujesz się tak, jakby ona miała Cię kompletnie gdzieś. Cóż, często ma Cię gdzieś, bo w ogromnej mierze sam ją tego nauczyłeś. A mogłeś to robić na wiele sposobów. Chociażby ten dość prosty i oczywisty, do którego tak trudno nam, mężczyznom się przyznać – stałeś się nudny.

Mamy w sobie naturę zdobywcy, dlatego one tak nas kręcą. Często tylko na początku. Jeśli kiedyś jarałeś się ogromnie jedną kobietą, a każda chwila przy niej była dla Ciebie ekscytująca i nie mogłeś się nacieszyć wspólnymi momentami u Ciebie w domu, a po pewnym czasie miałeś jej serdecznie dosyć i najmniejszy jej gest był dla Ciebie irytujący, a nie uroczy jak dotychczas, tak wiesz, o czym piszę. Po dłuższej chwili znajomości ona najzwyczajniej w świecie może przestać Cię kręcić. Czujesz, że już ją zdobyłeś i nic więcej robić nie trzeba. I wtedy właśnie, zupełnie nieświadomie, zaczynasz ją tracić, choć tak naprawdę, ona nigdy nie była Twoja. Robisz się przewidywalny, a zamiast zrobić coś szalonego, wolisz obejrzeć z nią film. Z chipsami. Nawet bez świec.

Każda kobieta potrzebuje emocji. Różnych emocji, najlepiej też intensywnych. Każda z nich jest w siódmym niebie, gdy te emocje wywołuje jej facet, a nie pseudoerotyki, romansidła, dramaty czy inne pierdoły, którymi one w dzisiejszych czasach wręcz muszą się zasilać. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego harlekiny są nadal najlepiej sprzedającymi się książkami? Dlaczego bilety w każdym większym mieście na „50 twarzy Grey’a” były wyprzedane na kilka dni przed premierą? One potrzebują emocji, a ich nie dostają. Niestety,na pewno nie od nas mężczyzn, i to nie w takiej ilości, w jakiej potrzebują.

Innym, równie częstym problemem jest to – że nie masz jaj. Ile razy zdarzyło Ci się słuchać od niej pierdół, którymi nawet ona znudziła się na długo przed Tobą? Czy potrafiłeś ją wtedy w adekwatny sposób uciszyć lub zmienić temat na ciekawszy? Nie, bo bałeś się tzw. niezręcznej ciszy lub tego, jak ona zareaguje. Przecież mogłeś jej powiedzieć, że Cię nudzi, mogłeś zacząć z nią tańczyć, pocałować, ugryźć, rozśmieszyć, popatrzeć głęboko w oczy… tak naprawdę mogłeś wszystko, ale zamiast tego wolałeś słuchać. I się zanudzić. Ją tym samym także.

Nie popadaj ze skrajności w skrajność. Nie chodzi o to, by traktować ją przedmiotowo i być dla niej chamem, bo to czysty debilizm. Trzeba mieć po prostu konkretne zasady w życiu, które sam stworzyłeś i których przestrzegasz. Ona i tak sprawdzi, czy je masz, czy nie. I będzie w tym tysiąckroć skuteczniejsza niż Twój najbardziej wymagający nauczyciel matematyki.

Przysłowiowy brak jaj przejawia się również w tym, że nieustannie pytasz ją o pozwolenie. Nie ma chyba nic bardziej aseksualnego dla kobiety niż facet, który nieustannie pyta i mówi, zamiast robić. Zastosuj się do jednej męskiej zasady – nie pytaj, prowadź ją. Jeśli czegoś nie zechce i tak Ci o tym zakomunikuje w taki sposób, że zrozumiesz.

Drugim ekstremum, w które można popaść, ucząc się prowadzić kobietę jest kontrola. Dla niektórych to mała, cienka granica, choć tak naprawdę różnica jest ogromna. W tańcu to mężczyzna prowadzi partnerkę.
 Prowadzi, nie kontroluje, tzn. że jego zachowanie, bo tylko je jest w stanie kontrolować, wpływa na reakcje kobiety. Gdyby miał ją kontrolować w tańcu, musiałby cały czas mówić gdzie, kiedy i jak ma postawić nogę, przechylić ciało itd. A to byłby absurd.

W początkowych stadiach ten problem przejawia się tym, że chcesz wiedzieć, gdzie jest i co robi, a jeśli nie robi tego, co Ty chcesz, by robiła, zaczyna Cię coś trafiać. Ładnie nazywałeś to do tej pory zazdrością. W tych późniejszych etapach, gdy jest obok, ma robić dokładnie to, co Ty chcesz i tak, jak Ty chcesz. Ale tak nigdy nie będzie, bo kontrola jest jedną wielką iluzją zbudowaną na Twoim strachu. Strachu przed tym, że jesteś niewystarczająco dobry oraz projekcji, że ona w każdej chwili może odejść. Bo zrobi to na pewno, jeśli zamiast ją prowadzić, będziesz ją kontrolował. A nie da się prowadzić kogoś, nie potrafiąc prowadzić siebie – do tego niezbędne są solidne zasady.

Dlatego też następnym razem, gdy zobaczysz, że jakaś kobieta Cię olewa, nie lamentuj i nie krytykuj każdej istoty płci pięknej na świecie, w końcu mogłeś trafić na jakąś idiotkę, zdarza się. Zamiast tego ogarnij się jak na mężczyznę przystało – popatrz na własne zachowania, pomyśl, wyciągnij wnioski z błędów i ich więcej nie popełniaj. Często to wcale nie jest aż tak trudne, jak może Ci się wydawać.

13 komentarzy “Dlaczego ona ma Cię w dupie?

  1. Magdalena

    Świetnie się czyta, winszuje :) hmm myślę, że nie jeden facet wyciagnał by dobra lekcje z Twoich świadonych linijek tekstu :)

  2. Patrycja

    Paweł, brawo! Panowie, uczyć się i stosować!

  3. Ewcia

    Zgadzam się z każdym jednym słowem! :) Gdyby mężczyźni tak myśleli jak Ty, byłoby pięknie. Ahh jak pięknie :)

  4. Dominika

    oj ile w tym prawdy. aż to przykre.

  5. Redepere

    Atak kobiet w komentarzach, albo to boty.

    1. Pawel Rawski

      Ani jedno, ani drugie.

    2. Jarek

      Gdzie miod tam i psculki

  6. DRESER

    Zajebisty artykuł. Choć czasami trudno wszystko wprowadzić w życie. ALe warto nad tym popracować, dzięki Pawle

  7. Syrius

    Rozumiem że facet bez emocji skazany jest na wieczną samotność. Nie chce grać pajaca nie jestem wtedy sobą i jak widzę kogoś zwłaszcza kobiety w jakimś emocjonalnym stanie (istny rollecoaster) myślę że nie panują on nad sobą i mają problem. Zrobiło mi się ich żal wiedząc że każdy może ją zdobyć zmusić do wszystkiego odpowiednio grając emocjonalnie. Kiedyś poprzez długą medytację, NLP i afirmację wyzbyłem się emocji a było to dlatego że już nigdy nie chciałem czuć bólu, rozczarowania. Więc chyba przeszedłem w skrajność i teraz ja mam problem. Niby odzyskałem kontrolę nad sobą świadomie myślę ale utraciłem spontaniczność i głębię odczuwanie.
    Czasem lepiej wybrać iluzję matrixa i poddać się jego programowi.

    1. Marcin

      Wszystkiego da się nauczyć. Emocji też, uwierz jestem tego żywym przykładem. Zrobiłem to co Ty, ale na nowo nauczyłem się dziecięcej radości i spontaniczności tylko tej zdrowej nie tej „psychicznej”.

  8. Ligo

    Ale gówno… Kolejny raz dowiadujemy się, że ja jako facet muszę skakać nad Nią i być testosteronem, pajacem, organizatorem wszelkich rozrywek. A one… Cóż mają ładnie pachnieć i tyle. Bo przecież jej fochy to moja wina, gdy się nudzi też? A co dostaniemy w zamian oprócz rozkapryszonej meduzy?

  9. Marian

    Tak artykuł może i dla niektórych facetów cenny w uwagi ale najbardziej pasuje do pustych kobiet jakich teraz całe tabuny które chcą zaradnego faceta a same sa puste jak blaszany bębenek. Mają przed nazwiskiem Mgr albo stragan na targowisku i już im się wydaje ze Bóg wie kim są ! My chcemy kobiety która też umie coś zrobić w domu cos się jej chce a nie takich które stały się męskim odbiciem z ich dawnych najgorszych koszmarów które same się nim stały . Leżeć i pachnieć każdy umie 😊

  10. Rmn

    Doskonałe jak ciastko z musztardą! Jak płodzić dzieci to nic nie potrzebują same wskakują! A potem foch! Sranie w banie! MODLISZKI. NIC WIĘCEJ!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook