Dlaczego boisz się uwodzić?

image
By Pawel Rawski On niedziela, Marzec 16 th, 2014 · one Comment · In

Sam termin „uwodzenie” powoduje wiele dyskusji. Dla niektórych jest to śmieszne, dla innych wręcz żałosne, dla jeszcze innych ciekawe i interesujące. Jednak jedną z głównych emocji, jakie wywołuje to jedno słówko jest strach. Jest on zazwyczaj przykryty różnymi historiami.

Zawsze mnie zastanawiało to,  jak wiele osób mówi, nie mając najmniejszego pojęcia o danym temacie. A jedynym źródłem informacji są najczęściej zasłyszane historie lub zwyczajne domysły,  które z rzeczywistością nie mają nic wspólnego. O wiele łatwiej jest krytykować coś, niż przyznać się przed samym sobą, że czegoś się nie rozumie lub nie potrafi. I to w szczególności, jeśli jest się facetem, a sprawa dotyczy kobiet..

Byłem po tej stronie barykady, gdzie przyznanie się, że przeczytało się kilka książek o uwodzeniu było bardzo mocno krytykowane i totalnie nierozumiane. Fakt, że wiele z tych książek była o kant dupy potłuc, jednak nawet dziś z perspektywy czasu cieszę się, że przerobiłem tony tych materiałów, zamiast siedzieć na tyłku, mentalnie się masturbując iluzją, że jestem taki zajebisty jak ci, którzy wtedy podchodzili do zagadnienia z tak wielką szyderą. Dziś role mogłyby się znacznie odwrócić, jednak jako że rozumiem, dlaczego tak bardzo negowali pewne rzeczy, ja zamiast szydzić, szczerze im współczuję.

Dlaczego więc możesz bać się uwodzić?

Nie masz pojęcia, czym to jest.
Nie dziwię się. Jeśli kiedykolwiek natrafiłeś na jakieś stare forum PUA lub inny materiał, samo to słowo może kojarzyć Ci się z bandą chłopaczków ubranych w przedziwny sposób, najlepiej z kapeluszami na głowach, niekiedy z pomalowanymi paznokciami albo udających samców alpha, bo to przecież takie ważne…

WRONG! Sam przez dość spory okres czasu czułem wręcz wstręt do samego słowa „uwodzić”. Nie, nie dlatego, że widziałem wyżej wymienione zachowania i wiele więcej, ale z kilku innych powodów. O tym za chwilę.
Nie jestem fanem definicji, a już w szczególności czyichś. Gdybym miał jednak wytłumaczyć w kilku słowach, czym owe uwodzenie jest, powiedziałbym, że prawdziwym poznawaniem samego siebie, zarówno z tej silnej, jak i słabszej strony poprzez kontakt z kobietami. Bo dla mężczyzny nie ma lepszego lustra niż kobieta.  A co za tym idzie, stawanie się lepszym sobą – czytaj bardziej świadomym. Rzecz jasna, sama świadomość silnych i jasnych stron, to początek do tego, by ruszyć dalej.

I pamiętaj, jak o czymś nie masz pojęcia, najpierw sprawdź, zamiast jechać bezsensowną krytyką. To bardzo rzadkie podejście w dzisiejszych czasach, ale jest ono znacznie bardziej sensowne.

Boisz się być innym od reszty.
Często, choć nie zawsze, ci którzy wyłamują się z tłumu jako pierwsi dostają po tyłku najbardziej. Bo wtedy na nich się patrzy i czeka, kiedy podwinie się im noga. A jak się tak stanie, to przecież trzeba troszkę się z takiej osoby ponabijać. Raz, drugi, trzeci. Zaczyna się jednak ciekawie, jak taka osoba za każdym razem wstaje i idzie dalej. O tym wciąż się za rzadko mówi. Wtedy tłum, który wcześniej się nabijał, zaczyna bardziej obserwować, w pewnym momencie podziwiać, a później iść za tym, który jest inny.

Zobacz na kogokolwiek, kto osiągnął wiele. I zastanów się, czy zrobiłby to, gdyby jak większość ludzi, ślepo szedł za tłumem? Czy lepiej jest przejąć odpowiedzialność za swoje życie i robić to, co się całym sobą czuje, że chce się robić – mając KOMPLETNIE gdzieś opinie innych ludzi?
Nie bój się wyróżniać. Pokazuj tam, gdzie możesz swoją wyjątkowość, bo to jesteś prawdziwy Ty, którego być może jeszcze nie zdążyłeś nawet poznać.

Boisz się odrzucenia
Twój umysł zrobi wiele, byś nie widział tego, co się dzieje w TYM momencie. Dlatego też tak często, gdy widzisz atrakcyjną kobietę, wyobrażasz sobie, co byś z nią robił: jak, gdzie i kiedy, tak często lądując wiele lat wprzód. Lub też akurat w tym momencie przypominasz sobie, że przecież kiedyś podszedłeś do jednej i zmasakrowała Cię tak niesamowicie mocno trzema słowami – nie mam czasu. I nie jest istotne, że może naprawdę się gdzieś śpieszyła, a nie tylko Cię sprawdzała. Umysł robi swoją robotę i pięknie generalizuje to wydarzenie, a Ty idąc tym torem, wierzysz, że skoro coś się kiedyś stało, tzn. że będzie tak samo w przyszłości.

To jeden z wielu częstych przykładów tego, jak sam siebie odrzucasz. Tak, robisz to sam. No chyba nie chcesz mi powiedzieć, dorosły mężczyzno, że nadajesz tak wielkie znacznie przykładowym 3 słowom wypowiedzianym przez laskę, którą widzisz od 5 sekund?

Zamiast tkwić nieustannie w swoim umyśle i tak silnie utożsamiać się z myślami, następnym razem, gdy zobaczysz interesującą dziewczynę na ulicy, podejdź, powiedz „Cześć, jestem ….” i sprawdź, co się stanie.
Umiejętność bycia w Tu i Teraz jest czymś niesamowitym. Ja uczyłem się go głównie nie przez medytację, a przez czerpanie ogromnej, niewyobrażalnej wręcz przyjemności z obcowania z kobietą. Robię to do dziś. Tobie także polecam.

Boisz się zmian
„Wystarczy być sobą” – zapewne nie raz słyszałeś ten tekst. I dobrze, szkoda tylko, że to jedno z bardziej mylnie rozumianych zagadnień, w szczególności w kontekście relacji. Ile czasu ostatnio poświęciłeś na to, by lepiej poznać samego siebie? Nie, nie chodzi mi o to, co lubisz, a czego nie, a np. o to, jakimi wartościami się kierujesz w życiu? Co tak naprawdę jest dla Ciebie ważne, a co nie ma najmniejszego znaczenia, a mimo tego robisz to codziennie?
Twój umysł ma bardzo fajną tendencję – do wielu rzeczy wykorzystuje jak najmniejszą ilość energii. A robi to po to, byś zawsze miał jej trochę w zapasie. Dlatego też często odkładasz coś na później, ponieważ na pewnym poziomie uważasz to za zbyt dużą inwestycję energii. Dlatego też mogłeś się w życiu skarżyć na słomiany zapał.
Nie ma się więc co dziwić, że czasem cholernie boisz się wielkich zmian. A podchodzenie do obcych kobiet, rozmawianie z nimi, wspólna zabawa i sex, mogą być dla Ciebie ogromną zmianą, ponieważ wcześniej nie robiłeś tego zbyt często. A być może nawet wcale.

Lubisz iść na łatwiznę.
I nie ma to nic wspólnego z ułatwianiem sobie życia. W dłuższej perspektywie czasu jest wręcz odwrotnie. Większość kobiet w Twoim życiu poznałeś przez tzw. krąg socjalny, czyli przez znajomych znajomych. Wolałeś zazwyczaj czekać na tzw. „dobrą okazję”, która, o dziwo, się jeszcze nie wydarzyła. Bo te dziewczyny jakoś tak się dziwnie składa, że rzadko są gdzieś same. A jak już są, to jakoś się tak śpieszą, albo cholera, masz gorszy dzień, albo pogoda jest brzydka, albo Ci się but właśnie rozwiązał albo albo albo.

A nazywając rzeczy wprost – brakowało Ci odwagi, by podejść i zagadać.

Boisz się przyznać przed sobą, że nie potrafisz sobie poradzić z kobietami.
W mojej subiektywnej opinii to jest blokada numer jeden. Wymaga wiele wysiłku i energii przyznanie przed samym sobą, że się na czymś nie znasz. Jednak nie miałeś najmniejszego problemu, by iść na kurs prawa jazdy. Nie miałeś umiejętności niezbędnych do tego, by potrafić prowadzić auto, chciałeś jednak je zdobyć. Zrobiłeś więc to, co należało, poszedłeś do tych, którzy owe umiejętności mają i potrafią je przekazać dalej. Z tematem uwodzenia jest inaczej. Żyjemy w iluzji, która zakłada, że potrafimy się doskonale ze sobą dogadywać, rozumieć i tworzyć udane związki. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Do tej pory uczyłeś się o relacjach z historii zasłyszanych od kumpli, z telewizji, książek czy pornoli. Nie uczono Cię tego i między innymi dlatego, tak często dziś facetom jest trudno przyznać się przed samym sobą, że po prostu nie potrafią się dobrze dogadywać z kobietami. Miałem ten sam problem. Dość długo. I jeszcze dłużej przed nim uciekałem, dopóki czułem się z tym tak źle, że stwierdziłem, że zrobię absolutnie wszystko, by móc tworzyć zajebiste relacje z kobietami. Ta decyzja zapadła kilka lat temu. Dziś bazując na doświadczeniu śmiało mogę powiedzieć, że było warto, choć często musiałem brać na klatę wewnętrzne blokady, których nigdy wcześniej nie byłem świadom. Radzić sobie z różnymi emocjami, które zazwyczaj były znacznie słabsze, niż myślałem, że będą. I cieszę się, że wybrałem akurat tę drogę.

Dziś mogę śmiało opowiadać o całej masie błędów jakie popełniłem i jakie nadal czasem popełniam w relacjach z kobietami. Właściwie dość często robię to na różnych szkoleniach, jakie prowadzę. Tyle, że dziś nie boję się o tym mówić i absolutnie się tego nie wstydzę. Bo doskonale rozumiem, że bez tych błędów nigdy bym się nie nauczył. I nie był bym tu, gdzie jestem i nie potrafiłbym tego, co potrafię, gdybym kiedyś jasno nie stwierdził, że tego wszystkiego nie umiem. Od tego zawsze trzeba zacząć. Pamiętaj, że to nic złego przyznać się do swojej słabości. Wręcz przeciwnie, to potrafią tylko ludzie odważni.

 

Jeden komentarz “Dlaczego boisz się uwodzić?

  1. Piotrek

    Bardzo dobry artykuł, dziękuje za to !

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook