Sukces nie przychodzi sam

image
By Pawel Rawski On poniedziałek, Lipiec 29 th, 2013 · one Comment · In

Od dawien dawna fascynują mnie ludzie. Ich odmienne sposoby myślenia, to jak różnie działają, mimo tych samych warunków. Te wszystkie różne problemy, wartości, przekonania. I im dłużej się w to zagłębiam, tym często coraz bardziej się dziwię…

Dziwię się, gdy ktoś marudzi i narzeka, że jest tak ciężko coś osiągnąć.
To chyba taki paradoks Polaka, że zagranicą bardzo często jest chwalony za swoją pracę, za dbałość, z jaką podchodzi do swoich obowiązków.  Jednak tu w Polsce większość uważa, że nic się nie da i że jest tak ciężko. Cholera, z takim podejściem nie będzie łatwiej, a jedynie ciężej. Niemalże na każdym kroku można usłyszeć teksty, które są niczym innym, jak narzekaniem na to, co jest, tylko co to ma dać? Lepsze samopoczucie? No way. Wyładowanie emocji? Są przecież o wiele lepsze, przyjemniejsze sposoby.
Gdyby każdy człowiek, który w nawyku ma ględzenie, stękanie i marudzenie, zamiast tego działał, to nasz kraj byłby pełen tzw. ludzi sukcesu.
Nie marudź, zrób coś, a dopiero później powiedz, czy to wszystko było oby na pewno takie ciężkie i trudne. Zdziwisz się, gwarantuję.

Dziwię się, gdy ktoś zazdrości innym, zamiast zacząć coś robić.
Gdy widzisz kogoś, kogo podziwiasz, niezależnie od tego dlaczego to robisz, czy przez to co ma, czy przez to co robi, czy przez to kim jest – wyluzuj. Zamiast tego zapytaj go, jak do tego doszedł. Serio, często to takie proste. Pytaj, jak czegoś nie wiesz, ciekawość jest o wiele lepsza niż zazdrość. Bo ta znowu często może prowadzić do frustracji, gdy porównujemy się do tej osoby. Skoro czegoś chcesz, idź po to, bo samo myślenie o tym, jak ktoś żyje, nic oprócz halucynacji Ci nie da.

Dziwię się tym, którzy tak szybko się poddają.
By coś osiągnąć, czasem, choć na całe szczęście nie zawsze, będziesz się mylił i być może kilka razy Ci się nie uda. Być może będzie nawet ciężej, być może będzie nawet zajebiście ciężko, a ludzie, od których będziesz chciał wsparcia, Ci go nie udzielą. Być może wiele osób będzie przeciwko Tobie i być może wiele razy usłyszysz na swój temat plotki, których nie bierz do siebie, chyba że chcesz się pośmiać z kreatywności tych, którzy mają taki styl życia, by opowiadać o Twoim. Moja rada, olej ich sikiem parabolicznym i rób swoje zawsze.
Sukces to w ogromnej mierze kwestia wytrwałości. Oczywiście cel, plan, motywacja, elastyczność to także bardzo ważne czynniki. Jednak bez wytrwałości żaden z nich nie ma tak naprawdę znaczenia. Popatrz zresztą na swoją przeszłość, co pamiętasz bardziej, to ile razy próbowałeś i Ci nie wyszło, czy to, że w końcu Ci się udało?

Dziwię się tym, którzy czekają na sukces, zamiast po niego iść.
Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, dlaczego jedni ludzie osiągają więcej, a inni wciąż narzekają? To dość proste. Ci którzy osiągają, pracują na swoje osiągnięcia i to ciężko.
Możesz patrzeć na tancerza, zastanawiając się, jak on to robi, że tak trudne ruchy robi z taką łatwością, pływając po muzyce z tak wielką gracją. Uważaj. On doszedł do tego wylewając  z siebie siódme poty na treningach, jeżdżąc po kraju i po świecie ucząc się od najlepszych, lecząc swoje kontuzje, by móc jak najszybciej znowu tańczyć… Cóż, innymi słowy – dawał z siebie wszystko.
Możesz patrzeć na mówcę, zastanawiając się , jak on to robi, że w kilka sekund wszyscy milkną i chcą go słuchać, a on sam na scenie wygląda tak, jakby to ona była stworzona właśnie dla niego. On także nie siedział w domu, czekając, aż Święty Mikołaj podaruje mu sukces pod choinkę, tylko występował przed ludźmi setki, niekiedy tysiące godzin.
Możesz patrzeć na tego mężczyznę, nazywając go playerem, bo nieustannie jest w towarzystwie pięknych kobiet, które cieszą się z tego, że mogą być blisko niego. I Twój umysł nawet teraz, w momencie gdy to czytasz, może Ci podpowiedzieć myśl, że to wszystko przez to, że ma taką furę, albo że ma kasę itp. A to gówno prawda. Bo być może ten gościu spędził kilka ostatnich lat swojego życia na poznaniu samego siebie, na takim ogarnięciu własnej osoby, że teraz to inni chcą być koło niego, bo on sam poznał już swoją wartość (tak panowie, to jest w chuj atrakcyjne dla kobiet).
Możesz zastanawiać się, dlaczego ten biznesmen  ma tak dobrze prosperująca firmę, dobry samochód i nigdzie się nie spieszy. Spokojnie, nie wygrał tego w totka. On także poświęcił ogromną ilość czasu, by to wszystko zbudować.

Sukces nie jest miarą przypadku, nie był i nigdy nie będzie. Jeśli chcesz go osiągnąć, to rusz tyłek i po prostu zacznij działać. Bez stękania, że jest ciężko, bez marudzenia, że się nie uda, zamiast tego wymagając od siebie więcej, niż mogą wymagać inni. Działaj mimo tego, że czasem jest ciężko, mimo tego, że czasem Ci się nie chce, mimo tego, że inni będą biadolić. Skończ z czekaniem na odpowiedniejszą chwilę, niż ta która jest obecnie, lepszej nie będzie, więc skończ się oszukiwać.

Jeden komentarz “Sukces nie przychodzi sam

  1. Wojtek

    Dzięki za naprawdę fajny artykuł. Pora wziąć się za siebie raz a porządnie i zacząć się w końcu rozwijać. ;)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Facebook